Photobucket
nagle wszyscy stanęli, gdzieś przed czasem. Dźwięk zatrzymał się i nie chciał iść dalej, wyciągnąłem więc dusze na skraju możliwości,aby uchwycić choć trochę z tego niewytłumaczonego środka.Coś tknęło mnie ,a prawie już miałem. Został mi ślad na dłoni, pomiędzy drugim i trzecim palcem. Nie teraz, ale jeszcze tu wrócę.Odwróciłem się i przyspieszyłem kroku. Chciałem nie patrzeć ,ale zamknięte oczy nie dają nic. Minąłem mężczyznę, on pewnie czekał,myślał,że dosięgnie. kawałek za nim grupa wrzeszczących istot jakby trochę bliżej końca, ale nie ruszają się. Wchodzę, ręke trzymam w kieszeni,na posterunku między nocą a dniem ,gdybym mógł chociaż powiedzieć im,że tego nie słychać. Zaczynam się modlić. Do ścian,sufitu i pozamykanych okien,do kluczy,zamków i połamanych szyfrów. Do czegokolwiek,byle tylko mnie usłyszano. Echo, jakby ktoś w twarz uderzył płaską deską. Drwina i ignorancja,to najbardziej słyszalny dźwięk. Wiem,że mam rację ,przecież zmysły mam jeszcze swoje,chociaż prawie niczyje. Na ścianie krew tych dźwięków w kształcie głuchej pustki. Bunt, rebelia , nawet lustro nie chce nic odbijać,więc wróżę sobie kolejne lata nieszczęścia ,tworząc puzzle nie do złożenia ,dumnie milczące.
Tak kończy się film,a ja idę dalej. Tak kończy się czas a oni wciąż stoją.
Zwroty nieprzyjętych reklamacji, minister czucia i percepcji zastrzelony został już dawno.
ALE SŁYSZĘ ,COŚ SŁYSZĘ!
Jednak. To tylko płacz i zgrzytanie zębów.

23.02.2010, 12:10 :: 80.55.167.82
crim
:)

19.02.2010, 17:55 :: 89.73.166.216
kojot
ja to raczej widzę, widzę wczesnego piotra fronczewskiego z polskich filmów z ludźmi w śmiesznych ubraniach, a w kiblu stoi policjant jak w misiu.