a może jesteś tam, daleko?
tysięcy świetlnych lat odległość.
I wątpiąc patrzysz w dal, w pustkę
I teraz tak jak ja, chcesz uciec.


Oglądam niebo jak pornografię,
każdy świecący punkt na mapie
nieśmiało daje znak, że jesteś
w chłodzie galaktyk, gwiazd
wśród planet i westchnień.

wszechświat rozszerza się jak me źrenice, gdy nie dowierzam i krzyczę: czy jestem sam?