cały dzień bolał mnie brzuch - wiedziałem, że coś się stanie. Chociaż sobie później pomyślałem, że to może od tego alkoholu co wczoraj go piłem (zbyt dużo) Najpierw piwo - szybko, zagryzałem solonym popcornem, chociaż piwo było stosunkowo ciepłe. Ja stosunkowo zaangażowany oglądałem, jak Piotrek grał w grę, zabijał postaci, które już nie były ludźmi od jakiegoś czasu najwidoczniej. On pił krew, żeby móc dalej zabijać, ja piłem piwo czekając na swoją kolej na przesłuchaniu piosenek. byłem dwudziesty czwarty. Wiedziałem, że ta liczba coś będzie znaczyła. Miałem dwudziesty czwarty numer w dzienniku przez większość podstawówki, później zdegradowano mnie do 21. Także mieszkanie w Suwałkach, w którym mieszkałem bardzo długo i tam jest teraz moja matka, jej mąż i jakieś moje płyty niedziałające już - ma numer 24. Więc wczoraj wyszedłem, zagrałem - świetnie mi się śpiewało, ale wiedziałem, że bez sensu raczej. Więc szybko zwinąłem rzeczy ze sceny, poszedłem na backstage i tam siedział jakiś Michał i Tomek - Tomek był gejem, co się dziwnie później okazało. No i wypiłem z nimi trochę wina a później się okazało, że poszliśmy we czwórkę najpierw do sklepu po piwo (to już trzecie), a później do Planu B. Oni byli tacy kurwa tępi, wkurwiający i piwo było dla nich hehe za drogie, bo byli kurwa z Legnicy - jakiś leśniczy i saksofonista, no porażka cywilizacyjna.
A teraz siedzę, Ty nie odbierasz. Jesteś przebrana za damę, która jeszcze nie wie, że zaraz wybuchnie Pierwsza Wojna Światowa. Na głowie masz taką czapeczkę z ptakiem, piękną suknię, a pod nią gorset. Ciśnie Cię ten gorset, bo ostatnio dużo jemy - wszystko na to pozwala. Pieniądze, warunki, dużo czasu wolnego. W zasadzie Ty wiecznie czekasz na jakąś wojnę.  Mnie boli brzuch - jakbym przeczuwał, że coś się dziś stanie, dwudziestego dnia listopada, zaraz by minęło 5 lat - dużo. Oni poszli do kina, a ja jem wędzone szproty - wmawiam sobie, że to od tego mnie jednak boli, a nie, że coś czułem. Bo nie chcę być jak moja babcia - ona tak w kółko powtarza, że wiedziała, że tak będzie, że mówiła, że śniło się jej w nocy, dlatego przysypia później przy wiadomościach. I niby tak zawsze wszystko wie, a przecież teraz pochowała swojego syna - 60 lat, losie, jak on wyglądał. Chudy, miał też wąsa - ponoć lepiej, niż z brodą. Wszyscy klepali te modlitwy - gdybym był bogiem, to bym bardzo tego nie lubił. Bezmyślnie powtarzanych formułek, intonowanych w okropny sposób i akcentowanych na nieodpowiednie sylaby.
 [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/3d645d96d220501a][IMG]http://images83.fotosik.pl/178/3d645d96d220501amed.jpg[/IMG][/URL]